Ostatnio usłyszałam, że jesteśmy ''słabą jednostką''. Ludzie którzy się tną, którzy chcą popełnić samobójstwo, którzy mają depresję, którzy nie radzą sobie z problemami są po prostu uważani za słabych. Dlaczego tak jest? Dzisiaj natknęłam się na Asku właśnie na takie stwierdzenie. Osoby, które potrzebują pomocy są uważane za słabe! Ktoś napisał, że słabe jednostki same się eliminują... Jestem ciekawa przez kogo to robią... Przez ludzi! Przez ludzi, którzy nie mają serca, którzy ranią i których nie obchodzi nic prócz swojego narcyzmu...Jak można nie pomóc drugiemu człowiekowi? Jak można mieć serce z kamienia. Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale czasami się zastanawiam nad tym, że niektórzy to potwory. Nie potrzebujemy wierzyć w potwory, bo potwory są w nas. Proszę Was wszystkich, byście zwracali uwagę na takie rzeczy. Do takich rzeczy nie powinno dojść. Gdyby ta osoba naprawdę popełniła samobójstwo? Gdyby przez was podcięła sobie żyły? Nie jesteśmy słabi. Po prostu nikt nie chce udzielić nam pomocy. Jesteśmy silni na swój sposób.
Parę słów = brak pewności siebie
Brak pewności siebie = depresja
Depresja = Cięcie się
Cięcie się = Samobójstwo
Zastanówcie się czasem co robicie. Przez was może odejść niewinna duszyczka.
I tak kurwa wszyscy zgnijecie w piekle za zło w tym świecie!